|
sobota, 06 września 2008
Fifi
19 lipca 2008 o godzinie 4.10 po wspóolnym wysiłku mamy i taty na świecie pojawił się Trzeci Kancik:) Starsi bracia zadecydowali, że bedzie miał na imię Filip.
![]() ![]() Filip z Tatą
wtorek, 29 stycznia 2008
niedziela, 27 stycznia 2008
Dzień Babci i Dziadka
Chłopcy już prawie rok chodzą do przedszkola. Lubią przedszkole, chociaż największy problem pojawia się prawie każdego ranka - czyli problem z wstaniem z łóżeczek (a czasem to nawet oczka nie chcą się po prostu otworzyć). W tym roku po raz pierwszy babcie i dziadkowie mogli obejrzeć występy chłopców w przedszkolu podczas Dnia Babci i Dziadka. Przygotowania trwały jakiś czas. Chłopaki nuczyli się pięknie wierszyków na pamięć, a mama kupiła eleganckie koszule i krawaty. Wyglądali super. A babcie i dziadek wzruszyli się podczas ich występów.
czwartek, 20 grudnia 2007
z cyklu: słodkie minki :)
![]() Piotruś pił mleczko ![]() Kacper prosto od fryzjera ![]() ![]() Taakie duże oczy ;) ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() i na koniec jescze inna minka w troche "starszej" wersji ;)
piątek, 07 grudnia 2007
Nowe łóżeczka
Od 17 października w naszym mieszkaniu trwa remont. Tego, co się u nas dzieje nie da sie opisać. Ale są pozytywne strony tej sytuacji, ponieważ chłopcy mają w swoim pokoiku swoje własne łóżeczka i tym sposobem wreszcie wyprowadzili się z sypialni rodziców:) (z czego rodzice są baaardzo zadowoleni:)) No i śpią sami w swoich małych łóżeczkach. Kacprowi marzy się jeszcze pościel ze Spidermanem, a Piotruś chciałby mieć kołderkę z Power Rangersami.
Pierwsza drzemka Piotrusia w nowym łóżeczku
poniedziałek, 02 kwietnia 2007
Wczoraj rozmawiałam z chłopakami przez telefon. W końcu Kacper mówi: -Kasia, rozłącz się. -A czemu się mam rozłączyć? - Bo ja już nie wiem co mam Ci powiedzieć. No i tak się skończyła nasza rozmowa.
A tak przy okazji. Chyba nie pisałam tu jeszcze, jakim to sposobem Kacperek nauczył się liczyć. Przyszedł kiedyś do mnie z pytaniem: - Kasia, a ile to jest +2+2? Ponieważ sam umie już liczyć do 10 to wspólnymi siłami doszliśmy do tego ile to jest 2+2. Za chwilę Kacper przyszedł z nowym pytaniem: - Kasia, a ile to jest +3+3? Znowu mu wytłumaczyłam, potme poćwiczyliśmy na palcach... i tak oto Kacperek nauczył się liczyć :) teraz w planach mamy odejmowanie :)
niedziela, 25 marca 2007
śmigus dyngus
Ale tu już dawno nie pisałam!! Ostatnio Przemek robił chłopakom musztrę. A wszystko zaczęło się od tego, że przyniósł im dwa pistolety na wodę (taka rozgrzewka przed śmigusem dyngusem...). Wszyscy się lali - Przemek chłopaków, chłopaki Przemka, chłopaki mnie, ja Przemka... w końcu trzeba się było trochę uspokoić. Przemek wziął więc jeden pistolet i powiedział że będzie lał, no chyba że się ustawią na baczność. No to chłopaki od razu - pierś do przodu, brzuch wciągnięty, ręcę wzdłuż ciała. Inne komendy: ręce do góry, kłaść się na plecach, na brzuchu, no i ostatnia - ręce za głowę. Wyobraźcie sobie swóch malutkich chłopczyków którzy karnie położyli się na brzuchu i wzięli ręce za głowę! Wyglądało to przezabawnie :) niestety - Piotruś się uderzył więc zabawa szybko się skończyła. A Kacperek jest coraz ciekawszy świata. Wszystko liczy, rozwiązuje zagadki, dopytuje się o wszystko. Piotrek za to ma fazę na komputer - rysuje i gra. Zaczęła się walka! Bo Kacper przecież też chce pograć :)
sobota, 17 lutego 2007
trzymamy kciuki :)
W ostatnim tygodniu spędziłam dużo czasu z małymi Kancikami. Wiąże się to z wieloma ciekawymi sytuacjami które się zdarzyły... Najważniejszym wydarzeniem jest chyba to, że od poniedziałku chłopaki idą do przedszkola. W czwartek byliśy tam żeby zapoznać się z paniami i zobaczyć jak to jest. Piotruś od razu się zaaklimatyzował w swojej grupie, pobawił się z dziećmi i nawet zjadł trochę obiadu. A Kacper? Kacper stanął jak wryty i nie chciał ani złapać się z dziećmi żeby zrobić kółeczko, ani nie chciał usiąść kiedy dzieci się bawiły. Jednym słowem: buc :) rozluźnił się dopiero wtedy kiedy mógł się pobawić zabawkami - strażą pożarną, walcem, czy pojeździć wyścigówką. Przedszkole zbliża się jednak nieubłaganie - trzymam kciuków za chłopaków :) A oto kilka zabawnych sytuacji które przytrafiły się nam przez te kilka dni... Pytam się Piotrusia czy on jest aniołkiem. A on na to: - NIe, ja nie jestem dobly, bo ja jestem czasem oblidliwy :) Kiedy indziej Piotruś mówi: - Kacpel mówi że ja jetem gupi. A ja jestem fajny. Baldzo fajny :) Ostatnio Piotruś bardzo lubi bawić się w dzidziusia. Zabawa ta wygląda nastęująco: Piotruś się kładzie, mówi piskliwym głosikiem i chce spać. Trzeba go przykryć, pogłaskać po główce i mówić jak do dzidziusia :) odmianą tej zabawy jest zamiana ról kiedy to ja wcielam się w małe dziecko a Piotruś udaje moją mamę. Przytula mnie, a ostatnio to nawet był tak dobrą mamusią że podciągnął koszulkę i chciał dać mi cycusia :):) W piątek przeżyłam też z nimi chwilę kryzysu. Kacper ostatnio bawi się w smoka ogniowego, a Piotruś oprócz udawania dzidziusia lubi jak mu się robi "daszek" czyli przykrywa łóżeczko kocem tak, żeby był zrobiony dach. W piątek postanowili razem się tam schronić, ale: Kacper chciał żeby to była jasknia, Piotrek chciał zwyczajny daszek. Usadowili się już razem w łóżeczku i zaczęli kłócić co mam zbudować. Kłotnia przerodziła się w małe bicie ;) na szczęście szybko sobie z tym poradziliśmy i wszyscy byli zadowoleni :)
czwartek, 01 lutego 2007
Prosię
Pisałam już o Piotrusia babach. Dzisiaj go takowe dręczyły bo co troszkę chciał się ich pozbyć. Mówię mu żeby nie dłubał w nosku, "nie dłub w nosie boś nie prosię". Tłumaczę, że prosię to taka świnka i że jak dłubie w nosie to jest świnką. Ale on sobie to przetłumaczył po swojemu: "Nie dłub w nosie plosię plosię" :)
A fotka jest po prostu cudowna!! To spojrzenie będzie kiedyś czarować wszystkie dziewczyny w mieście i nie tylko ;)
niedziela, 07 stycznia 2007
Imieniny
Dzwonię wczoraj do Kacperka żeby złożyć mu imieninowe życzenia. Przemek mówi że nie zrozumie że ma imieniny. Ale dzwonię: Ja: Cześć Kacperku. Kacper: Dzwonis zeby mi zlozyc zycenia? Ojj, coś chrzestny nie zna za dobrze swojego chrześniaka ;)
środa, 27 grudnia 2006
Baba
No cóż, jeśłi chodzi o obchodzenie się z kobietami to Piotruś musi się jeszcze troszkę nauczyć. Wczoraj bowiem zawołał mnie żebym do niego przyszła. Zaczął ściągać buty i powiedział że kładziemy się do łóżka. Więc ja posłusznie położyłąm się koło niego. Piotruś przykrył się, zaczął się wtulać, aż tu nagle.... - Cekaj, mam babę. No i romantyczny czar prysł :) Nie wiem czy chodziło mu o babę w nosie czy o babę tzn inną dziewczynę ale trafiło to na mnie jak płacha na byka ;);)
środa, 13 grudnia 2006
rozmowa z Kancikami
Jak Przemek jest u Kancików to zawsze do mnie dzwonią i gadamy. Rozmowa wygląda tak: - Kasiaaaaaaa, a kiedy do nas przyjdziesz? - Kasia, jobaaaacz (i pokazują mi różne rzeczy - np dzisiaj: Jobacz kasia wyścigówkę, a tu ma opony) - Jobacz Kasia, piję soczek (i Piotruś pokazuje mi jak pije soczek. Na pytanie: a mnie się dasz napić? mówi taaak i daje mi pić :) - Kacper: dam ci moją mamę/ tatę/ babcię/ Przemka/ Piotrusia i tak rozmawiam z całą rodziną :)) - Piotruś: Kasia, a przyjdziesz do nas? Za godzinkę :):) Uwielbiam z nimi gadać :) i coraz więcej rozumiem z tego co mówi do mnie Piotruś ;) | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||