| < Styczeń 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Kategorie: Wszystkie | Kanciki dwa! | Perek | Pituś
RSS
sobota, 06 września 2008
Fifi

19 lipca 2008 o godzinie 4.10 po wspóolnym wysiłku mamy i taty na świecie pojawił się Trzeci Kancik:)

Starsi bracia zadecydowali, że bedzie miał na imię Filip.

 

 

 

 Filip z Tatą

12:21, blacksun13
Link Komentarze (1) »
wtorek, 29 stycznia 2008
:)
21:09, blacksun13
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 stycznia 2008
Dzień Babci i Dziadka

Chłopcy już prawie rok chodzą do przedszkola. Lubią przedszkole, chociaż największy problem pojawia się prawie każdego ranka - czyli problem z wstaniem z łóżeczek (a czasem to nawet oczka nie chcą się po prostu otworzyć).

W tym roku po raz pierwszy babcie i dziadkowie mogli obejrzeć występy chłopców w przedszkolu podczas Dnia Babci i Dziadka.

Przygotowania trwały jakiś czas. Chłopaki nuczyli się pięknie wierszyków na pamięć, a mama  kupiła eleganckie koszule i krawaty. Wyglądali super. A babcie i dziadek wzruszyli się podczas ich występów.

 

 

 

15:19, blacksun13
Link Komentarze (1) »
czwartek, 20 grudnia 2007
z cyklu: słodkie minki :)
Piotruś pił mleczko
 
 
Kacper prosto od fryzjera 
 
 
 
Taakie duże oczy ;)
 
 
 
 
 
 
 
i na koniec jescze inna minka w troche "starszej" wersji ;) 
 
piątek, 07 grudnia 2007
Nowe łóżeczka

Od 17 października w naszym mieszkaniu trwa remont. Tego, co się u nas dzieje nie da sie opisać. Ale są pozytywne strony tej sytuacji, ponieważ chłopcy mają w swoim pokoiku swoje własne łóżeczka i tym sposobem wreszcie wyprowadzili się z sypialni rodziców:) (z czego rodzice są baaardzo zadowoleni:))

No i śpią sami w swoich małych łóżeczkach. Kacprowi marzy się jeszcze pościel ze Spidermanem, a Piotruś chciałby mieć kołderkę z Power Rangersami.

Pierwsza drzemka Piotrusia w nowym łóżeczku

Fani Spidermana
poniedziałek, 02 kwietnia 2007

Wczoraj rozmawiałam z chłopakami przez telefon. W końcu Kacper mówi:

-Kasia, rozłącz się. 

-A czemu się mam rozłączyć? 

- Bo ja już nie wiem co mam Ci powiedzieć.

No i tak się skończyła nasza rozmowa.

 

A tak przy okazji. Chyba nie pisałam tu jeszcze, jakim to sposobem Kacperek nauczył się liczyć. Przyszedł kiedyś do mnie z pytaniem:  

- Kasia, a ile to jest +2+2?

Ponieważ sam umie już liczyć do 10 to wspólnymi siłami doszliśmy do tego ile to jest 2+2. Za chwilę Kacper przyszedł z nowym pytaniem:

- Kasia, a ile to jest +3+3?

Znowu mu wytłumaczyłam, potme poćwiczyliśmy na palcach... i tak oto Kacperek nauczył się liczyć :) teraz w planach mamy odejmowanie :) 

 

niedziela, 25 marca 2007
śmigus dyngus

Ale tu już dawno nie pisałam!!

Ostatnio Przemek robił chłopakom musztrę. A wszystko zaczęło się od tego, że przyniósł im dwa pistolety na wodę (taka rozgrzewka przed śmigusem dyngusem...). Wszyscy się lali - Przemek chłopaków, chłopaki Przemka, chłopaki mnie, ja Przemka... w końcu trzeba się było trochę uspokoić. Przemek wziął więc jeden pistolet i powiedział że będzie lał, no chyba że się ustawią na baczność. No to chłopaki od razu - pierś do przodu, brzuch wciągnięty, ręcę wzdłuż ciała. Inne komendy: ręce do góry, kłaść się na plecach, na brzuchu, no i ostatnia - ręce za głowę. Wyobraźcie sobie swóch malutkich chłopczyków którzy karnie położyli się na brzuchu i wzięli ręce za głowę! Wyglądało to przezabawnie :) niestety - Piotruś się uderzył więc zabawa szybko się skończyła.

A Kacperek jest coraz ciekawszy świata. Wszystko liczy, rozwiązuje zagadki, dopytuje się o wszystko. Piotrek za to ma fazę na komputer - rysuje i gra. Zaczęła się walka! Bo Kacper przecież też chce pograć :)

sobota, 17 lutego 2007
trzymamy kciuki :)

W ostatnim tygodniu spędziłam dużo czasu z małymi Kancikami. Wiąże się to z wieloma ciekawymi sytuacjami które się zdarzyły... Najważniejszym wydarzeniem jest chyba to, że od poniedziałku chłopaki idą do przedszkola. W czwartek byliśy tam żeby zapoznać się z paniami i zobaczyć jak to jest. Piotruś od razu się zaaklimatyzował w swojej grupie, pobawił się z dziećmi i nawet zjadł trochę obiadu. A Kacper? Kacper stanął jak wryty i nie chciał ani złapać się z dziećmi żeby zrobić kółeczko, ani nie chciał usiąść kiedy dzieci się bawiły. Jednym słowem: buc :) rozluźnił się dopiero wtedy kiedy mógł się pobawić zabawkami - strażą pożarną, walcem, czy pojeździć wyścigówką. Przedszkole zbliża się jednak nieubłaganie - trzymam kciuków za chłopaków :)

A oto kilka zabawnych sytuacji które przytrafiły się nam przez te kilka dni...

Pytam się Piotrusia czy on jest aniołkiem. A on na to:

- NIe, ja nie jestem dobly, bo ja jestem czasem oblidliwy :) 

Kiedy indziej Piotruś mówi:

- Kacpel mówi że ja jetem gupi. A ja jestem fajny. Baldzo fajny :)

Ostatnio Piotruś bardzo lubi bawić się w dzidziusia. Zabawa ta wygląda nastęująco: Piotruś się kładzie, mówi piskliwym głosikiem i chce spać. Trzeba go przykryć, pogłaskać po główce i mówić jak do dzidziusia :) odmianą tej zabawy jest zamiana ról kiedy to ja wcielam się w małe dziecko a Piotruś udaje moją mamę. Przytula mnie, a ostatnio to nawet był tak dobrą mamusią że podciągnął koszulkę i chciał dać mi cycusia :):)

W piątek przeżyłam też z nimi chwilę kryzysu. Kacper ostatnio bawi się w smoka ogniowego, a Piotruś oprócz udawania dzidziusia lubi jak mu się robi "daszek" czyli przykrywa łóżeczko kocem tak, żeby był zrobiony dach. W piątek postanowili razem się tam schronić, ale: Kacper chciał żeby to była jasknia, Piotrek chciał zwyczajny daszek. Usadowili się już razem w łóżeczku i zaczęli kłócić co mam zbudować. Kłotnia przerodziła się w małe bicie ;) na szczęście szybko sobie z tym poradziliśmy i wszyscy byli zadowoleni :)

czwartek, 01 lutego 2007
Prosię

Pisałam już o Piotrusia babach. Dzisiaj go takowe dręczyły bo co troszkę chciał się ich pozbyć. Mówię mu żeby nie dłubał w nosku, "nie dłub w nosie boś nie prosię". Tłumaczę, że prosię to taka świnka i że jak dłubie w nosie to jest świnką. Ale on sobie to przetłumaczył po swojemu:

"Nie dłub w nosie plosię plosię" :) 

 

 

A fotka jest po prostu cudowna!! To spojrzenie będzie kiedyś czarować wszystkie dziewczyny w mieście i nie tylko ;)

niedziela, 07 stycznia 2007
Imieniny

Dzwonię wczoraj do Kacperka żeby złożyć mu imieninowe życzenia. Przemek mówi że nie zrozumie że ma imieniny. Ale dzwonię:

Ja: Cześć Kacperku.

Kacper: Dzwonis zeby mi zlozyc zycenia?

Ojj, coś chrzestny nie zna za dobrze swojego chrześniaka ;) 

środa, 27 grudnia 2006
Baba

No cóż, jeśłi chodzi o obchodzenie się z kobietami to Piotruś musi się jeszcze troszkę nauczyć. Wczoraj bowiem zawołał mnie żebym do niego przyszła. Zaczął ściągać buty i powiedział że kładziemy się do łóżka. Więc ja posłusznie położyłąm się koło niego. Piotruś przykrył się, zaczął się wtulać, aż tu nagle....

- Cekaj, mam babę.

No i romantyczny czar prysł :) Nie wiem czy chodziło mu o babę w nosie czy o babę tzn inną dziewczynę ale trafiło to na mnie jak płacha na byka ;);) 

środa, 13 grudnia 2006
rozmowa z Kancikami

Jak Przemek jest u Kancików to zawsze do mnie dzwonią i gadamy. Rozmowa wygląda tak:

- Kasiaaaaaaa, a kiedy do nas przyjdziesz?

- Kasia, jobaaaacz (i pokazują mi różne rzeczy - np dzisiaj: Jobacz kasia wyścigówkę, a tu ma opony)

- Jobacz Kasia, piję soczek (i Piotruś pokazuje mi jak pije soczek. Na pytanie: a mnie się dasz napić? mówi taaak i daje mi pić :)

- Kacper: dam ci moją mamę/ tatę/ babcię/ Przemka/ Piotrusia i tak rozmawiam z całą rodziną :))

- Piotruś: Kasia, a przyjdziesz do nas? Za godzinkę :):) 

Uwielbiam z nimi gadać :) i coraz więcej rozumiem z tego co mówi do mnie Piotruś ;) 

 
1 , 2 , 3 , 4